Na festiwalu Colours of Ostrava byłem 3 raz. Za każdym było inaczej. Tym razem byłem w 2 dni – w piątek po pracy i w sobotę. Jedno wiem – żeby całkowicie poczuć klimat tego miejsca należy być tam cały czas. Może za rok tak właśnie zrobię. Być z Raciborzem pod Camelem – bezcenne. Fot nie dawałem szybciej bo nie chciałem robić konkurencji zdjęciom na foto.nowiny.pl. Już trochę czasu minęło więc wrzucam je do galerii.


Zostaw Komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.