Jazz po staremu i po nowemu
Plakaty na festiwal jazzowy. Rok po roku: 2008, 2009. W dwóch różnych stylistykach. Obie mi się bardzo podobają.


Morcheeba na Colours of Ostrava 2009
Na festiwalu Colours of Ostrava byłem 3 raz. Za każdym było inaczej. Tym razem byłem w 2 dni - w piątek po pracy i w sobotę. Jedno wiem - żeby całkowicie poczuć klimat tego miejsca należy być tam cały czas. Może za rok tak właśnie zrobię. Być z Raciborzem pod Camelem - bezcenne. Fot nie dawałem szybciej bo nie chciałem robić konkurencji zdjęciom na foto.nowiny.pl. Już trochę czasu minęło więc wrzucam je do galerii.

Morcheeba na Colours of Ostrava

Kolory na Colours of Ostrava
VI Rybnicki Festiwal Fotografii za tydzień...
... czyli jak historia lubi się powtarzać. Dokładnie, tak jak przed rokiem organizacja festiwalu leży. Informację o piątkowym rozpoczęciu festiwalu media dostały w poniedziałek. Trochę późno moim zdaniem. Program festiwalu na nowiny.pl. Na trzech punktach programu chciałbym być:
- piątek, godz. 20:30 - Bartek Pogoda - prezentacja
- sobota, godz. 21:30 - Noc z dokumentem - cykl fotokastów
- niedziela, godz. 18:30 - Katarzyna Widmańska - prezentacja
ale jak znam życie - nie uda mi się to.

Koncertowa Fotografia Roku 2008 - wyniki
Jako, że temat ten jest mi bardzo bliski pozwalam sobie zapodać wyniki konkursu branżowego na Koncertową Fotografię Roku 2008:
Grand Prix pierwszego w Polsce konkursu na Koncertową Fotografię Roku zdobyło zdjęcie z występu happysad w lubelskim klubie Graffiti autorstwa Roberta Grablewskiego.
Tutaj laureaci konkursu.
PS. Zwycięska fotografia bardzo kojarzy mi się z jednym moim zdjęciem zrobionym na koncercie KULTu w Spodku w 2007 roku.


Przenosiny w czasie
Gdybym miał możliwość przeniesienia się w czasie ze swoim aparatem bez wątpienia bym wybrał rok 1969 i farmę M. Yasgura w Bethel koło Nowego Jorku. Skoro mnie tam nie było to pozostaje mi tylko pooglądać zdjęcia. A imię jego to Woodstock.

Pectus na zakończenie lata...
... i plenerowego sezonu koncertowego. Na koncert pomimo brzydkiej pogody i niewielkiego (najdelikatniej mówiąc) zainteresowania muzyką zespołu Pectus, wybrałem się w celu przetestowania nowego obiektywu: N80-200 AF-S w warunkach bojowych. Szkło ma spore możliwości - szkoda tylko, że jego plenerowe ćwiczenia koncertowe dopiero w przyszłym roku... Zapraszam do galerii.


